Ogrody zostaną przekształcone w publiczne parki. Zwierzęta pojawią się tam tylko na ogromnych, wielohektarowych wybiegach, które zapewnią im pełną swobodę.

- Chcemy pozbyć się klatek i zachęcić do obcowania z różnorodnością w bardziej naturalnych warunkach - powiedział minister środowiska Rene Castro. - Nie chcemy już, by zwierzęta przebywały w zamknięciu, o ile nie chodzi o ratowanie ich życia - dodał. 

Zdaniem ministra środowiska Kostaryki: zmiany, odzwierciedlają świadomość mieszkańców w kwestii ochrony środowiska. Rząd planuje uwolnić ok. 400 zwierząt, około 70 różnych gatunków i umieścić je w ich naturalnym środowisku lub specjalnych parkach, które zapewnią im przetrwanie.

Kostaryka, której 53 proc. powierzchni zajmują lasy tropikalne, ma jeden z najlepszych na świecie systemów ochrony przyrody. Aż 30 proc. jej obszaru to rezerwaty i parki narodowe. Pod koniec zeszłego roku w tym kraju wprowadzono zakaz polowań, których jedynym celem jest odstrzał zwierząt dla przyjemności myśliwych.