Kotlet sojowy i sok z granatów na receptach przyszłości?

Okazuje się, że dość zwyczajne jedzenie może mieć niezwykłe właściwości. W Japonii od lat 80. XX wieku istnieje termin „żywność funkcjonalna”. W kulturze Wschodu nie ma wyraźnego rozgraniczenia pomiędzy jedzeniem a lekarstwem, nic dziwnego zatem, że to właśnie tam narodziła się idea leczącego pożywienia. Jak dotąd jego ekspansja na Zachód nie przebiegała intensywnie. Żywność funkcjonalna wygląda tak samo jak zwyczajna (tabletki odpadają), a jej wpływ na poprawę zdrowia jest udowodniony naukowo. Szacuje się, że w przyszłości probiotyczne pożywienie będzie stanowić połowę rynku żywności. Może ta przyszłość nie będzie taka straszna, skoro będziemy się leczyć czekoladą i sokiem z granatów?