Na początku lat 90. XX w. ciekawe badania na ten temat przeprowadzili niezależnie od siebie dwaj amerykańscy naukowcy: dr Jack E. Henningfield z National Institute on Drug Abuse oraz dr Neal L. Benowitz z University of California w San Francisco.

Oceniali oni sześć różnych substancji (nikotynę, heroinę, kokainę, alkohol, kofeinę i marihuanę) w pięciu kategoriach: intensywności objawów głodu abstynencyjnego, siły przymusu zażywania ich kolejnych dawek, jaką ilość danego środka trzeba zażyć, by sprostać pogłębiającemu się uzależnieniu, jak trudno zerwać z nałogiem i jaki jest procent ludzi uzależnionych. Uzyskane przez obydwu uczonych wyniki były podobne. Najbardziej uzależniającą substancją okazała się heroina (choć dziś wielu ekspertów twierdzi, że jeszcze gorsza jest metamfetamina). Na drugim miejscu według dr. Henningfielda znalazł się alkohol. Co ciekawe, na końcu rankingu jako środek najmniej uzależniający zarówno Henningfield, jak i Benowitz umieścili marihuanę.