Ludzkość daje się faunie we znaki, ale jest parę gatunków, które jakoś radzą sobie z Homo sapiens. Krok po kroku uodporniają się na kolejne nieszczęścia, jakie im zgotowaliśmy: zanieczyszczenie środowiska, hałas czy globalne ocieplenie. Działa tu prosta zasada doboru naturalnego – zwierzęta te szybko się rozmnażają i dają dużo potomstwa o zróżnicowanych genach, z którego przeżywają najlepiej dostosowane osobniki. Takie gatunki mają duże szanse, by przetrwać najgorsze plagi i – mówiąc w skrócie – całkowicie uodpornić się na człowieka. Do tego grona należą m.in. szczury, wszy i karaluchy.