Amerykański wahadłowiec Endeavour pomyślnie wylądował w poniedziałek o godzinie 4:20 polskiego czasu (22:20 czasu wschodnioamerykańskiego) w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na przylądku Canaveral (Floryda, USA). Lądowanie, podobnie jak wcześniej start, odbyło się w nocy. Niewielkie uszkodzenia poszycia promu, które zabezpiecza go przed wysoką temperaturą podczas przejścia przez atmosferę, nie spowodowały komplikacji. Załoga promu kosmicznego podczas dwutygodniowej misji STS-130 zamontowała na orbicie zupełnie nowy moduł o nazwie „Tranquility”, w którym mieszczą się m.in. systemy podtrzymywania życia na stacji oraz systemy kontroli zrobotyzowanych wysięgników stacji. Dzięki wyposażeniu modułu „Tranquility” w wypukłe okno z siedmiona iluminatorami astronauci będą od teraz mogli wzrokowo kontrolować pracę wysięgników, podczas gdy dotąd mogli to robić dzięki obrazowi przekazywanemu za pośrednictwem kamer. NASA jeszcze cztery razy wyśle wahadłowce w kosmos z zaopatrzeniem. Potem przejdą one na emeryturę, a transport na orbitę przejmie w głównej mierze rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos. Wahadłowce NASA kupią zaś muzea. h.k.