Orbitsound T6 składa się z kolumny głośnikowej (jednej) – która emituje, jak zapewnia producent, prawdziwie stereofoniczny dźwięk – oraz małego stereofonicznego wzmacniacza lampowego. Dlaczego lampowego? Bo dźwięk wzmacniany przez lampy ma coś, czego brakuje wzmacniaczom tranzystorowym: tzw. ciepłe brzmienie. Tranzystorowy wzmacniacz może grać w sposób niesłychanie przejrzysty i klarowny, ale przy tym sterylny i zimny. Lampy wyszły niemal zupełnie z użycia ze względu na koszty produkcji i niewygodę eksploatacji, ale w środowiskach koneserów dźwięku wciąż cieszą się wielkim poważaniem. Oczywiście z pomocą zestawu Orbitsound T6 słuchać można nie tylko muzyki zapisanej w formacie MP3 – można do tego urządzenia podłączyć także odtwarzacz płyt CD, by w pełni rozkoszować się miękkim, zmysłowym brzmieniem lamp.