Plaga moskitów i komarów w końcu zwróciła uwagę naukowców. Jednak nie tych od szczepionek i repelentów, lecz tych, którzy w pracy bawią się laserami. Wynalazkiem, który ma uwolnić świat od plagi komarów, zajmuje się Nathan Myhrvold, kiedyś związany z Microsoftem, a teraz zajmujący się nowymi metodami walki z malarią w firmie Intellectual Ventures LLC. Technologię już zaprezentowano dzięki udziałowi w projekcie Loewella Wooda, astrofizyka, który kiedyś pracował nad reaganowskim programem Gwiezdnych Wojen. Komary są oświetlane serią fleszy, a komputer lokalizuje je i trafia promieniem lasera. Owad traci skrzydła. Na razie próbę przeprowadzono z niegroźnym laserem, ale w przyszłości promień ma spalać komary. W dodatku ma to robić inteligentnie. Będzie niszczyć tylko samice, samce, które są niegroźne zostawi przy życiu. Na razie pozostaje wybrać siłę promienia lasera. Chodzi o to, aby pozbyć się tylko komarów, ale nie spalić całej okolicy. Walka z komarami to obecnie jeden z priorytetów na świecie. Owady przenoszą malarię i dengę. Sama tylko malaria zabija co roku 2 miliony osób. O programie informował „The Wall Street Journal”. h.k.