Amerykańskie wojsko ma swoją wersję zielonego lasera, który kiedyś wykorzystywany był często jako wskaźnik konferencyjny. Wojsko udoskonaliło urządzenie, które teraz może posłużyć do oślepienia celu odległego nawet o 4 kilometry. To wystarczy, aby skutecznie wyeliminować na przykład snajpera, albo celowniczych na stanowiskach bojowych. Laser Glare LA-9/P jest wyposażony w system bezpieczeństwa zapobiegający uszkodzeniu oczu, ale mimo to jest tak groźny, że może spowodować nawet trwałą ślepotę. Podobno w czasie wojny w Iraku zdarzały się przypadki omyłkowego trwałego oślepienia żołnierzy przez ich własnych kolegów. Sprzęt produkowany jest przez koncern B.E. Meyers Electro Optics z siedzibą w Redmond w stanie Waszyngton (USA). h.k.