Narciarz i snowboardzista, którzy w szwajcarskich Alpach zjechali ze znakowanej trasy zostali odnalezieniu dzięki temu, że mieli odtwarzacz MP3. Wezwana służba ratownicze Rega nie mogła namierzyć zaginionych, bo rozładował im się telefon komórkowy. Na szczęście ratownicy dostrzegli z pokładu helikoptera światło pochodzące z ekranu LCD ich odtwarzacza. Mężczyźni słuchali muzyki, aby umilić sobie oczekiwanie na ratunek - doniosły agencje. Zaginionym nic się nie stało. h.k.