Technologię opracował start-up z Estonii, firma Velmenni. Niedawno przetestowano ją w warunkach biurowych. Okazało się, że Li-Fi pozwala osiągnąć prędkość przesyłu do 1 gigabita na sekundę, tj. aż 100 razy większą niż w przypadku radiowej technologii Wi – Fi. W warunkach laboratoryjnych udało się osiągnąć nawet 224 gigabity na sekundę.

Do nawiązania łączności Li-Fi wystarczy żarówka LED, połączenie z internetem i fotodetektor. Żarówki LED oświetlające pomieszczenie migoczą z bardzo dużą częstotliwością, pozwalającą na szybki przesył danych odbieranych przez fotodetektor.

Technologia ma jednak wady – przede wszystkim nie da się jej używać poza pomieszczeniami, w bezpośrednim świetle słonecznym, które zakłóca sygnał. Poza tym w odróżnieniu od fal radiowych światło nie przenika ścian.

Nie można także stworzyć kilku niezależnych sieci w jednym pomieszczeniu. Dlatego Li-Fi będzie raczej uzupełnieniem, zwiększającym możliwości istniejących sieci Wi-Fi - zwłaszcza na gęsto zabudowanych obszarach czy w miejscach, gdzie Wi-Fi mogłoby powodować zakłócenia - na przykład w szpitalach czy samolotach.

Zdaniem szefa firmy Deepaka Solanki Li-Fi może trafić na rynek w ciągu 3-4 lat.