Światło padając na jakąkolwiek powierzchnię ma „do wyboru” trzy scenariusze. Może zostać przez powierzchnię pochłonięte - tak dzieje się z powierzchniami matowymi w kolorach czarnych. Może też zostać rozproszone albo odbite.

Jeżeli uda nam się stworzyć powierzchnię idealnie gładką (z nierównościami mniejszymi niż długość fali padającego światła) – mamy lustro.

A w jakim kolorze musi być taka lustrzana powierzchnia? Cóż, to pytanie nie ma sensu. Kolory mają tylko te powierzchnie, które pochłaniają część promieni świetlnych, a odbijają resztę. Lustro powinno odbijać wszystko, a więc powierzchnia lustrzana ma taki kolor, jakim światłem ją oświetlimy. 

Tomasz Rożek