Kierowca miejskiego autobusu, Paterson (w tej roli - nomen omen - Adam Driver), prowadzi życie, w którym niczego mu nie brakuje. Ma piękną i pełną szalonych pomysłów żonę (Golshifteh Farahani), czas na pisanie wierszy, spacery z psem i spotkania z grupą zaprzyjaźnionych ekscentryków.

Jest wśród nich przeżywający zawód miłosny kompan od kufla, wyzwolona singielka przesiadująca wieczorami w barze, czy wiecznie narzekający kolega z pracy, który zazdrości Patersonowi pogody ducha.

Na skutek zabawnego zbiegu okoliczności, stoicki spokój tytułowego bohatera zostanie poddany próbie.

- Dla mnie ten film jest jak rekolekcje. Pozwala wrócić na właściwą drogę, czyli być wiernym sobie i swojemu powołaniu. Trwając w zachwycie, chciałabym polecić ten film czytelnikom – zachęca redaktor naczelna magazynu „Coaching”, Katarzyna Sroczyńska.

„Paterson”, okrzyknięty najlepszym od lat filmem Jima Jarmuscha, to rewelacja tegorocznego festiwalu w Cannes. Nic dziwnego, to pełna humoru opowieść o tym, że życie jest poezją i każdy może odnaleźć szczęście na swój sposób.

W kinach od 30 grudnia 2016. Idealny na początek roku!