Wykreowały i niejako stworzyły, za sprawą tysięcy tekstów opublikowanych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Doprowadziło to do „profesjonalizacji” chuligaństwa. Obecnie coraz mniej bijatyk odbywa się w trakcie meczów na stadionach, a więcej na tzw. ustawkach. Awantura nie jest więc wynikiem rozbuchanych emocji, lecz zaplanowaną drobiazgowo akcją.

 

 

Jak podkreśla w swej pracy Radmann, choć cechy charakterystyczne chuliganów mogą się zmieniać w zależności od kraju, miasta i klubu, jest kilka wspólnych. Stadionowi rozrabiacy to zawsze mężczyźni, w ich życiu ważna jest przemoc oraz alkohol lub narkotyki. Oczywiście kochają swoją drużynę i lubią się razem bawić.