Ziemię minęła właśnie niewielka asteroida o rozmiarach od 10 do 15 metrów o nazwie 2010 AL30. Astronomowie byli pewni, że obiekt nie uderzy w Ziemię. Jednak nawet, gdyby tak się stało nie miałby szans na wyrządzenie większych szkód i na pewno rozpadłby się na wiele mniejszych kawałków, które podczas przejścia przez atmosferę ziemską po prostu by spłonęły. Amerykańska Narodowa Agencja Aeronatyki Przestrzeni Kosmicznej NASA wyliczyła, że obiekt minie Ziemię o godzinie 7:47 czasu EST (13:47 naszego czasu) w odległości 130 tys. km. Spece z NASA uznali także, że obiekt 2010 AL30 to asteroida klasy „Apollo” (od nazwy asteroidy nazwanej 1862 Apollo odkrytej w 1932 roku). Jednak inni naukowcy podejrzewają, że obiekt 2010 AL30 to nie kosmiczny gruz, ale przedmiot stworzony ręką człowieka. Prawdopodobnie spory fragment jakiejś rakiety, być może nawet cały człon. Przesłanką do takich podejrzeń jest fakt, że asteroida krąży po orbicie podobnej do orbity Ziemi z częstotliwością jednego roku. To właśnie mogłoby oznaczać, że to nasz własny produkt. h.k.