Mumia z Chile nie była kosmitą

Tajemnicza postać z pustyni Atakama w Chile to zmumifikowane zwłoki człowieka – przekonują amerykańscy naukowcy

Znalezisko wzbudziło liczne kontrowersje. Dla zwolenników teorii o istnieniu życia pozaziemskiego, mumia była tylko kolejnym dowodem, potwierdzającym ich racje.

Po kilku miesiącach badań, naukowcy rozwiewają wszelkie wątpliwości i twierdzą, że z całą pewnością nie mamy tu do czynienia z istotą pozaziemską. Nie potwierdziły się także inne przypuszczenia – jakoby mumia mogła należeć do poronionego płodu.

Maleńka mumia, nazwana przez badaczy Atą, została odkryta w Chile w 2003 roku. Ma ona jedynie 13 cm długości, długą głowę i wypukłe, duże oczodoły. Nic dziwnego, że niektórym skojarzyła się z bohaterami filmów science-fiction.

Badacze twierdzą, że Ata to zmumifikowane ciało dziecka w wieku 5-7 lat, w którego wystąpiła bardzo nietypowa mutacja genetyczna, skutkująca wykształceniem takich cech, jak bardzo niewielki wzrost, deformacja głowy, mniejsza ilość żeber (Ata ma ich jedynie 10, podczas gdy przeciętnie u człowieka występuje 12).