Stephen King - kokaina

Getty Images

Król nowoczesnego horroru, ojciec między innymi „Carrie”, „Christine”, „Tego”, „Lśnienia” oraz obyczajowych „Skazanych na Shawshank” i „Zielona mila”. W latach 1978-1986 przechodził przez silne uzależnienie od kokainy. Dziś przyznaje, że choć część jego najlepszych historii powstała właśnie wtedy, to „Stukostrachy” napisane u szczytu nałogu – jest jedną z najgorszych. Wciąż żyje, pisze i wszystko wskazuje na to, że nie wraca w szpony nałogu.