Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA pochwaliła się oficjalnie odkryciem wody na Księżycu. To sukces przeprowadzonego w październiku eksperymentu polegającego na rozbiciu o powierzchnię Księżyca kosmicznej sondy. Pierwszy człon sondy uderzył w zacieniony krater na powierzchni Księżyca.

Chwilę później przez kilkukilometrową chmurę pyłu przeleciał właściwy segment sondy LCROSS, która dokładnie przeanalizowała i sfotografowała chmurę pyłu. Po kilku minutach ona sama także uderzyła w powierzchnię Srebrnego Globu, a o obraz tego uderzenia był analizowany przez obserwatoria naziemne i kosmiczne. Teraz NASA podała, że w kraterze Cabeus w pobliżu południowego bieguna jest woda. - To woda jak każda inna - podaje NASA. Odkrycie większych ilości wody na Księżycu ma umożliwić realizację projektu stalej załogowej stacji na Srebrnym Globie. Ponowne lądowanie człowieka na Księżycu bez wody byłoby poważnie utrudnione. h.k.