Niewielki meteoryt eksplodował na przedmieściach stolicy Nikaragui w sobotę wieczorem. Okoliczni mieszkańcy informowali o głośnym wybuchu w pobliżu lotniska w Mangui. Obiekt uderzył w Ziemię i pozostawił krater o średnicy 12 metrów. Na razie nie wiadomo, czy meteoryt uległ spaleniu czy znajduje się pod ziemią. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Tydzień wcześniej Amerykańska Agencja Kosmiczna ostrzegała, że mała asteroida przeleci w bardzo niewielkiej odległości od Ziemi. Teraz wszystko wskazuje na to, że meteoryt był fragmentem asteroidy, który odłamał się i spadł na naszą planetę. Do podobnych zdarzeń dochodzi co najmniej raz do roku, więc nie ma powodów do niepokoju - uspakajają astronomowie.

Wyjaśnianiem okoliczności tego zdarzenia ma zająć się międzynarodowy zespół badawczy. 


Czytaj więcej: