Z tej okazji Muzea Watykańskie zaprezentowały kolejną nowość: system oświetleniowy złożony z 7 tysięcy żarówek LED. Odkąd w latach 80. XX wieku zasłonięto okna kaplicy (zauważono, że promienie ultrafioletowe powodowały blaknięcie pigmentów), nie sposób było dokładnie przyjrzeć się wszystkim detalom słabo i nierównomiernie oświetlonych fresków. Nowe światła są pięć razy jaśniejsze i bardziej oszczędne, bo zużywają o 60 proc. mniej energii.

Firma Osram, która je przygotowała, zapewnia, że spektrum światła dobrała tak, by nie szkodziło bezcennym malowidłom. Mimo wątpliwości sceptyków, którzy krytykują światło ledowe – twierdząc, że jest zbyt zimne i przez to wyjaskrawia kolory – diody LED oświetlają coraz więcej arcydzieł światowego malarstwa, m.in. obrazy zgromadzone w paryskim Luwrze i w Rijksmuseum w Amsterdamie.