Silnik nazywa się X3 Hall i jest oczkiem w głowie wśród jonowych projektów połączonych sił NASA, Uniwersytetu Michigan i amerykańskich sił powietrznych Air Force. Działa jonizując atomy ksenonu za pomocą elektryczności. Jony są potem wypychane przez pole elektryczne poza silnik tworząc siłę napędową. Nazwę maszyna otrzymała od nazwiska odkrywcy tej reakcji – Edwina Halla.

Ostatnie testy w komorze próżniowej VF-5 trwały 25 dni między lipcem a sierpniem. Przyniosły nowe rekordowe wyniki uzyskanej mocy - ciąg 5,4 newtona przy ponad 102 kW. Poprzedni wynik, dla porównania do 3,3 newtona przy 98 kW. Kolejne testy zaplanowano na przyszły rok.

Napędy jonowe mogą otworzyć nam drogę w kosmos znacznie zmniejszając koszty i czas transportowania ludzi i zasobów. Wraz z bateriami słonecznymi mają tworzyć podstawę SEP czyli systemu napędu opartego na paliwie odnawialnym. Słoneczne kolektory będą zaopatrzać silnik w potrzebną elektryczność, którą ten spożytkuje do pracy. Jednocześnie ogromną zaletą nowych silników jest ich stosunkowo niska masa, co znacznie zmniejsza koszty każdej misji.

Źródło: SF Insider / NASA