Symulacja superkomputera pokazuje jedno z najbardziej brutalnych wydarzeń we wszechświecie. Dwie gwiazdy zderzają się ze sobą, następnie łączą się w jedną całość i tworzą czarną dziurę. Czarna dziura pochłania większą część z obu gwiazd, ale nie całość. Część gęstszego i szybszego pyłu gwiezdnego pozostaje poza jej zasięgiem.

Zobacz, jak przebiega ten spektakularny proces:

Pojęcie "czarnej dziury" zostało użyte po raz pierwszy w 1968 roku przez amerykańskiego fizyka Johna Wheelera z Princeton Univeristy. 

Jednak już ponad 200 lat temu zauważono, że jeśli rdzeń gwiazdy podczas wybuchu ma ogromną masę, to na skutek jego własnej olbrzymiej grawitacji, zapada się on do rozmiaru punktu matematycznego o zerowych rozmiarach i nieograniczonej gęstości. Wokół tego punktu rozciąga się strefa przestrzeni o średnicy kilku kilometrów z tak silną grawitacją, że nic nie może stamtąd uciec - nawet światło. Z tego powodu strefę nazwano mianem "czarnej dziury".