Na przylądku Canaveral w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego należącym do NASA trwają przygotowania do startu wahadłowca Discovery. Godzina zero wybije w środę o 21:20 czasu wschodnioamerykańskiego (u nas będzie wtedy już czwartek, 3 nad ranem). Służby meteorologiczne wiedzą już, że prognozy pogody nie przewidują kłopotów z pogodą. Szansę pogody „startowej” oceniają jako 90 procent. Siedmioosobowa załoga Discovery dowodzona przez Lee Archambaulta jest już na FLorydzie i szykuje się do misji o kryptonimie STS-119. Ma ona wynieść na orbitę m. in. panele słoneczne dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Start wahadłowca był kilka razy przekładany ze względu na obawy inżynierów, że pompy paliwowe tłoczące do silników wodór działają wadliwie. Podejrzenia takie wywołało zablokowanie identycznej pompy w poprzedniej misji wahadłowców w listopadzie zeszłego roku. Tym razem nie można było ryzykować. Testy nie wykazały jednak wad sprzętu i prom dostał zielone światło. h.k.