W ruch idzie także podczas częstych kłótni i przepychanek pomiędzy ptakami, w skrajnych przypadkach kończących się nawet złamaniem. Takiej właśnie kontuzji doznał jeden z mieszkańców warszawskiego zoo. Na pomoc pingwinowi ruszyli zoolodzy, którzy wraz z zespołem Laboratorium Farmakologii Stomatologicznej „Arkona” zdecydowali się zrobić dla ptaka zupełnie nowy dziób. – Samo wykonanie czterocentymetrowej protezy zajęło nam aż trzy miesiące – mówi lek. stom.

Grzegorz Garbarczyk z „Arkony”. W tym czasie Półdzióbek (takie imię nadali pingwinowi opiekunowie) żył poza stadem i nie był w stanie jeść samodzielnie. Uszkodzoną żuchwę oszlifowano i oczyszczono z martwych tkanek, a implant wykonano z tych samych materiałów, co ludzkie plomby. Pingwin przylądkowy większość czasu spędza pod wodą.

Z tego powodu do przytwierdzenia protezy użyto mocnego kleju stosowanego do uszkodzonych kopyt dużych zwierząt. Proteza wytrzymała pięć tygodni i odpadła, gdy naturalna tkanka rogowa była już na tyle długa, aby umożliwić Półdzióbkowi normalne funkcjonowanie. To pierwszy udany zabieg tego typu w Polsce. Wcześniejsze próby zrobienia protezy – za pomocą drukarki 3D – zakończyły się niepowodzeniem.