Mimo ze ziewanie towarzyszy nam na co dzień, naukowcy nie są w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, po co ziewamy. Istnieją dwie teorie na ten temat. Pierwsza mówi, że ziewamy, by dotlenić mózg. W czasie ziewnięcia zwiększa się ciśnienie krwi oraz liczba skurczów serca, dzięki temu natleniona krew szybciej dociera do mózgu i mięśni. Druga teoria podkreśla termoregulacyjną funkcję ziewania.

Zaczerpnięcie rześkiego powietrza spowoduje odprowadzenie ciepła z organizmu i zapobiegnie przegrzaniu. Co ciekawe, gdy patrzymy na osobę ziewającą, jest duża szansa, że i my zaczniemy ziewać. Odpowiedzialne są za to neurony lustrzane. Uaktywniają się one podczas obserwowania jakiejś czynności u innych. Część tych obserwacji nie wywołuje żadnej motorycznej reakcji. Są jednak takie – jak uśmiech czy właśnie ziewanie – które wywołują analogiczną odpowiedź naszego organizmu.

Odpowiada: WITOLD SADAJ, portal nauklove.pl

CZYTAJ TEŻ: Pies ziewa po właścicielu, ale nie po obcym