Według ezoteryków każdemu z nas przytrafia się czasem niekontrolowana podróż poza swoje ciało.

 

 

 

Takie przeżycie bywa nazywane eksterioryzacją lub doświadczeniem poza ciałem (OOBE, czyli Out of Body Experience). Naukowcy uważają, że to niemożliwe i że chodzi jedynie o złudzenie wytwarzane przez mózg. Dwie grupy badaczy – z University College London w Wielkiej Brytanii i Karolinska Institutet w Szwecji – ogłosiły, że udało im się wywołać u osób poddanych eksperymentowi złudzenie oddzielenia się od ciała.

Zdaniem neurologa Henrika Ehrssona odczucie przebywania poza ciałem jest związane przede wszystkim z zaburzeniami kojarzenia bodźców wzrokowych i dotykowych. Taka iluzja pojawia się, gdy do mózgu docierają sprzeczne informacje wzrokowe i dotykowe. Ehrsson pokazywał badanym ich plecy, a potem ich dotykał. Nie mogli się oprzeć wrażeniu, że siedzą kilka metrów za własnym ciałem. Gdy zamierzał się młotkiem, reagowali strachem, choć naukowiec celował nie w ich ciało, lecz w jego  fałszywe położenie.

Doświadczenia bycia poza ciałem bywają również efektem zażycia środków psychotropowych, pojawiają się także pod wpływem ketaminy używanej do znieczulania przedoperacyjnego.