Najwięcej fanatyków przejażdżek z wiatrem (czyli landsailingu) spotyka się na plażach, ale do lądowego żeglowania nadają się również stare lotniska lub wielkie parkingi supermarketów. Do nadejścia mrozów lata się na kółkach, potem w ich miejsce zakłada łyżwy – żaglowozy zamieniają się w bojery. O ile amatorskie żaglowozy latają 60–80 km/godz., o tyle najlepsze wyczynówki osiągami nie odbiegają od samochodów – w roku 1999 Amerykanin Bob Schumacher rozpędził swój pojazd do 188 km/godz.!