Badani przez nie studenci na początku wypełniali kwestionariusz dobowego rytmu aktywności, w którym określali preferencje dotyczące trybu pracy i nawyków związanych ze snem. To pomogło naukowcom w wyznaczeniu okresu największej aktywności mózgów uczestników.

Następnie wszyscy rozwiązywali zadania wymagające kreatywności – połowa w godzinach porannych (między 8.30 a 9.30), pozostali późnym popołudniem (między 14 i 17.30).

Paradoksalnie – badani byli najbardziej pomysłowi, gdy testowanie zbiegło się z najmniej komfortowym czasem ich funkcjonowania. Niektóre wskaźniki kreatywności były wtedy aż 30 proc. wyższe! Jak to możliwe?

„Łatwiej nam wpaść na dobry pomysł, kiedy nasz mózg jest nieco rozkojarzony i wyłapuje bodźce z wielu kontekstów” – wyjaśniają naukowcy na łamach magazynu „Thinking and Reasoning”.