Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ma już komplet paneli słonecznych. Przywiózł je z Ziemi wahadłowiec Discovery, a moduł S6 zamontowali astronauci podczas spacerów kosmicznych. Na zdjęciu astronauci Richard Arnold i Steve Swanson (niewidoczny na fotografii) łączą moduły S6 i S5. Modul S6 waży 14 ton, a jego dwa panele słoneczne po rozłożeniu mają 35 metrów długości i prawie 12 metrów szerokości. Jeden zestaw dostarcza od 90 do 120 kilowatów. Dzięki kompletnemu zestawowi paneli solarnych stacja kosmiczna będzie mieć wystarczające zasilanie, aby przyjąć nową, powiększoną, sześcioosobową załogę, która wkrótce już na stałe będzie przebywać na orbicie. Astronauci zamontowali także antenę GPS i inne wyposażenie. Oznacza to (z wyjątkiem jeszcze kilku usprawnień w ciągu 2010 roku) koniec dziesięcioletniego konstruowania stacji i początek jej normalnej eksploatacji. Dzięki temu będzie można wreszcie zacząć pełną parą prowadzić eksperymenty w kosmicznych laboratoriach Kibo i Columbus, które w ostatnich miesiącach poleciały na orbitę. h.k.