Nauka ma nowy sposób na zwalczanie depresji prądem. Nie chodzi jednak o mrożące krew w żyłach elektrowstrząsy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu powszechnie stosowano w psychiatrii, tylko o subtelniejsze metody.

Dr Christopher DeGiorgio, neurolog z UCLA w Kalifornii, opracował rodzaj elektrycznego plastra, który przykleja się na czoło podczas snu.

Połączony z baterią plaster stymuluje nerwy pod skórą, które połączone są z obszarami mózgu odpowiedzialnymi za nastroje człowieka. Testy urządzenia, które powoduje uczucie lekkiego łaskotania, pokazały, że o 50 proc. redukuje objawy depresji.

Stosowanie elektrycznego plastra zmniejsza też częstotliwość ataków epilepsji u pacjentów, którzy nie reagują na leki przeciwpadaczkowe. Zaczęto już prace nad implantami, które pozwoliłyby stosować ten rodzaj kuracji 24 godziny na dobę.