CHIOS: „PRAWE OKO GENUI”

Argumenty przemawiające za tą teorią zebrała – analizując zapiski żeglarza oraz inne historyczne dokumenty z epoki – prof. Ruth Durlacher-Wolper, dyrektor New World Museum San Salvador na Bahamach (autorka książki „A new theory clarifying the identity of Christophoros Columbus”). Według badaczki  Kolumb to w istocie urodzony w 1439 r. syn bizantyjskiego szlachcica Jana Paleologa Dishypatosa. Matką odkrywcy Ameryki była Maria Sacoma-Colom z kupieckiej rodziny z katalońskiej Girony, która na początku XV w. przeniosła się na Chios. Owo Colom to katalońska forma nazwiska Colon, jak włoskie Colombo, polskie Kolumb czy greckie Kolombos.

Tradycję o pochodzeniu żeglarza z Chios pielęgnują mieszkańcy miejscowości Pyrgi na południu wyspy. Pokazują nawet dom, w którym mieszkał odkrywca. Dodajmy, że na grobowcu żeglarza w Sewilli widnieje napis, że pochodził „z Terra Rubra”, czyli z „czerwonej ziemi”. Jego syn Ferdynand wyjaśniał w swych „Dziejach żywota i znamienitych spraw Admirała don Krzysztofa Kolumba”, że „takie same słowa widział w podpisie don Krzysztofa przed uzyskaniem przezeń tytułu admirała”. Tak się składa, że ziemie południowej części wyspy Chios w okolicach Pyrgi są rzeczywiście czerwone… Tylko dlaczego Kolumb miałby zatajać, że jest z pochodzenia Grekiem?

SEKRET DLA OCALENIA ŻYCIA

Powodem był upadek Konstantynopola 29 maja 1453 r., gdy większość z dworzan i szlachty, walczących u boku cesarza, zginęła broniąc murów miasta. Inni zostali zmasakrowani przez triumfujących muzułmanów.

Wśród tych, którzy ponieśli śmierć po wtargnięciu osmańskiej armii, było wielu członków rodziny Dishypatos – spokrewnionych z panującą w Bizancjum dynastią Paleologów. Ostatni cesarz Konstantyn XI nie miał bezpośrednich spadkobierców. Sułtan chciał się jednak upewnić, że wszyscy męscy członkowie rodziny znaleźli się pod kontrolą albo zostali wcześniej wyeliminowani z gry. Przecież krewni bizantyjskiej dynastii byliby idealnymi kandydatami do poprowadzenia krucjaty mającej odbić Konstantynopol z tureckich rąk. To wyjaśniałoby, dlaczego Kolumb musiał ukrywać się przed siepaczami sułtana. Wielu Paleologów zmieniło swoje „dane osobowe” w 1453 r., aby uniknąć śmierci albo schwytania przez Osmanów. Kolumb też je zmienił, o czym jego syn Ferdynand napisał: „Naumyślnie więc przyjął nazwisko Colón, odnowione [po przodkach]”. Po przodkach, a właściwie po matce, Marii Sacoma-Colom.

Ferdynand był świadomy, że ojciec zmienił nazwisko, ale nie zdawał sobie sprawy, jakie miał korzenie. O przodkach wiedział, że „byli ludźmi zacnymi i dopiero wskutek wojen (…) w ubóstwo i niedostatek popadli”. Podobnie można odebrać słowa kronikarza Bartolomé de Las Casasa – którego ojciec towarzyszył admirałowi w drugiej wyprawie – że rodzice żeglarza byli „ludźmi szlachetnie urodzonymi, swego czasu zamożnymi, którzy musieli się trudnić handlem morskim i z tego utrzymywać”. Pasuje to do historii Jana Paleologa Dishypatosa oraz Marii Sacoma-Colom. Niestety, historycy nie wiedzą, co stało się z nimi na Chios, tam ślad się urywa. Kolumb natomiast opuścił wyspę i przystał do żeglarza, który – jak się okazuje – również pochodził z bizantyjskiej rodziny.

COLON SPOTYKA COLOMBO

Ferdynand napisał w „Dziejach…”, że po opuszczeniu Chios jego ojciec znalazł się pod opieką pewnego męża „znakomitego imienia i rodu, nazwiskiem Colombo”. Na tego żeglarza, z którym Kolumb długo pływał, „mówiono »Colombo junior« dla zaznaczenia różnicy między nim a inszym Colombem, który wcześniej sławny był na morzach”.