Dobrą fantastykę naukową wyróżnia to, że fikcyjny świat jest wiarygodny: obowiązują w nim niemal dokładnie te same prawa natury, co w naszym. I gdy autor zmienia bądź nagina jedno z nich, nie drażni czytelnika, lecz go intryguje. Dla mnie jednym z mistrzów takich zabiegów był Michael Crichton.

Moja redakcyjna koleżanka Magda Salik idzie podobną ścieżką. Napisała naukowo-kryminalną opowieść, w której najważniejsza jest walka z chaosem i nieporządkiem. W niedalekiej przyszłości entropia uważana jest za największe zło, a władze starają się kontrolować społeczeństwo w stopniu jeszcze większym niż dziś. W takim świecie splatają się losy dwóch głównych bohaterów - naukowca i policjanta...

Czyta się to bardzo fajnie, a dodatkowe smaczki zapewniają liczne akcenty naukowe i technologiczne. Jako konsultant pomogłem trochę w ich doszlifowaniu. Czego brakuje? Ciągu dalszego, bo po przeczytaniu książki pozostaje niedosyt. Mam nadzieję, że za jakiś czas poznam kolejne przygody Roberta i Marka!

„Mniejszy cud”
Magdalena Salik
Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2015