Wkrótce  radary odejdą do lamusa, a samoloty zaczną być koordynowane przez systemy satelitarne. Europejska Agencja Kosmiczna chce do 2014 r. wdrożyć system IRIS. W USA satelitarną rewolucję przygotowuje FAA (Federalny Zarząd Lotnictwa) – system NextGen pozwoli skrócić czas lotów zoptymalizować trasy oraz zmniejszyć zużycie paliwa. Przejście na satelitarną kontrolę lotów ma też poprawić bezpieczeństwo. Wielką wadą radarów jest to, że tracą z pola widzenia zbyt oddalony samolot. Piloci i kontrolerzy skazani są wtedy na komunikację ustną, w czasie której łatwo o pomyłkę. Kontrola pozycji przy użyciu specjalnie w tym celu oddelegowanych satelitów, przy współ-pracy z systemami GPS i Galileo, na pewno będzie precyzyjniejsza.