Solarny wehikuł o nazwie Xof1 (co tłumaczy się na angielskie rozwinięcie: Power of One) właśnie pobił światowy rekord odległości pokonanej przez pojazd napędzany panelami słonecznymi. Pojazd nie zakończył podróży rozpoczętej w czerwcu zeszłego roku i wciąż jedzie. W ciągu wielomiesięcznej jazdy przemierzył trasę z Buffalo w stanie Nowy Jork aż za Krąg Polarny, potem zaś przeciął cały kontynent, aby dotrzeć do Los Angeles pokonując ponad 12,5 tysiąca mil (ponad 20 tys. kilometrów). Przy tym nie bał się alaskańskich szutrówek i nie omijał śniegu. To właśnie tam we wrześniu zeszłego roku miejscowa policja powiadomiona przez zaniepokojonych mieszkańców zmusiła pojazd do zjechania na pobocze i wylegitymowała, aby sprawdzić, czy to nie UFO - jak donosili przerażeni obywatele. To jednocześnie pierwszy solarny samochód, który działał w temperaturze poniżej zera. Ten niewielki jednoosobowy pojazd rozpędza się od zera do setki w 6 sekund i waży przy tym 300 kilogramów. Porusza go silnik elektryczny napędzany przez energię słoneczną. h.k.