Brzmi zaskakująco, ale to właśnie maszyna o kobiecym imieniu Ruth, testuje – w miejsce ludzkich rąk – jak w dotyku sprawdzają się np. kierownice i przełączniki. Robot „potrafi” zmierzyć temperaturę i to czy poszczególne elementy są szorstkie.

Duża dokładność urządzenia sprawia, że może ono ocenić – podobno nawet lepiej niż człowiek – czy tapicerka na desce rozdzielczej jest wystarczająco sprężysta i czy w dotyku tworzywo wystarczająco imituje... metal.

Szokujące, ale właśnie do tego dążą producenci. Ze względu na zmniejszenie kosztów produkcji i ograniczenie masy auta prawdziwy metal – uznawany za szlachetniejszy i dla nas milszy – zastępuje się wszelkiego rodzaju „plastikami”.