Naukowcy wierzą, że własnie udało im się rozwikłać tajemnicę cmentarzyska wielorybów, które powstało ok. pięciu milionów lat temu i które obecnie znajduje się w pobliżu autostrady Panamerykańskiej w Chile.

Raport opublikowany w "Royal Society Journal B" sugeruje, że cmentarzysko zwierząt, jedno z najbardziej zdumiewających odkryć kopalnych w ostatnich latach, mogło powstać po tym, jak zwierzęta padły po spożyciu toksycznych glonów. Badacze uważają, że zwłoki zwierząt zostały następnie wymyte do ujścia rzeki, z czasem pokrył je piasek, zachowując jedynie skamieniałości. 

Świat usłyszał o chilijskiej pustyni Atacama, w której doskonale zachowały się szkielety wielorybów, w 2010 roku przy okazji budowy autostrady Panamerykańskiej  w 2010 roku. Paleontolodzy z USA i Chile mogli w końcu przebadać szkielety zwierząt w czasie poszerzania autostrady w 2011 roku. Badacze z Chile i Smithsonian’s National Museum of Natural History mieli zaledwie dwa tygodnie, przed rozpoczęciem kolejnych etapów budowy. 

Oprócz szkieletów ponad 40 dużych wielorybów fiszbinowych które zdominowały te strony, zespół udokumentował pozostałości wymarłych delfinów, fok i leniwców wodnych. Sposób ułożenia szkieletów w czterech oddzielnych miejscach wskazał na to, że przyczyna zgonu zwierząt mogła być podobna, natomiast nie było to jedno zdarzenie, ale cztery oddzielne epizody rozłożone w czasie w ciągu kilku tysięcy lat.