Michael Haefliger, dyrektor Festiwalu w Lucernie, jest innego zdania. Tuż po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Japonię 11 marca 2011 roku, zaczął myśleć o tym, jak pomóc mieszkańcom terenów dotkniętych kataklizmem. Tak narodził się pomysł przenośnej nadmuchiwanej sali koncertowej.

Jej nazwa – Ark Nova – nawiązuje do biblijnej arki Noego i ma przywodzić na myśl nadzieję i odrodzenie. Twórcami tej niezwykłej budowli są japoński architekt Arata Isozaki (zaprojektował m.in. Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie) oraz pochodzący z Mumbaju rzeźbiarz Anish Kapoor. Z zewnątrz nadmuchiwana sala koncertowa wygląda jak monstrualnie wielki bakłażan lub fioletowy pączek z dziurką. W środku widać, że kształt bryły jest bardziej skomplikowany, a przenikające przez poliestrową membranę światło mimo jednolitego koloru upodabnia wnętrze do rozświetlonych przez witraże katedr.

Po złożeniu salę mieszczącą od 500 do 700 osób można schować do kontenera o wymiarach 3,5 na 3,5 metra, załadować na ciężarówkę i zawieźć w inne miejsce. Ponowne napompowanie jej powietrzem zajmuje tylko godzinę.