Ten sprzęt kosztuje 164 tysiące dolarów, ale prawdopodobnie wart jest swojej ceny. Ma bowiem dwa zastosowania. Po pierwsze świetnie spisuje się jako dość szybka motorówka na powierzchni wody. Jednak ten zgrabny trimaran w jednej chwili zamienia się w małą i zwrotną łódź podwodną, która potrafi zejść na 100 stóp. To jakieś 30 metrów - akurat, aby obejrzeć lepiej kolorowe ławice ryb na koralowej rafie. Napęd jest turbinowy, dzięki czemu łatwo będzie umknąć falom przypływu. Łódź ma osiągać na powierzchni wody około 70 kilometrów dzięki 160-konnemu napędowi. Seryjna produkcja ma się zacząć w 2010 roku, a producent już zbiera indywidualne zamówienia. h.k.