Chorobę tę powodują bakterie, które czerpią energię z cukrów znajdujących się w naszym jedzeniu. Przy tej okazji mikroby produkują kwasy, które obniżają pH w jamie ustnej, co prowadzi do demineralizacji szkliwa zębów. Okazuje się jednak, że zakwaszaniu można przeciwdziałać, spożywając właśnie żółty ser.

Wzrost pH po zjedzeniu plasterka goudy czy podlaskiego następuje od razu i, co ważniejsze, utrzymuje się przez długi czas. Badacze sądzą, że dzieje się tak dlatego, że substancje zawarte w żółtym serze silnie pobudzają wytwarzanie śliny, która działa jak bufor, zabezpieczając przed obniżaniem pH (ten sam efekt osiąga się, żując po posiłku gumę).

Ponadto w skład serów żółtych wchodzą difosforany, czyli związki wspomagające remineralizację szkliwa poddanego wcześniej niekorzystnemu działaniu kwasów. Te same difosforany stosowane są zresztą również przy produkcji past do zębów.