Co zrobić, kiedy statek załogowy ma poważne problemy i zbliża się katastrofa? Dotąd Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA nie mogła zrobić nic i dlatego w centrum kontroli lotów kosmicznych inżynierowie mogli tylko bezradnie patrzeć, jak rozpadają się dwa amerykańskie wahadłowce. Jednak w następnej generacji statków kosmicznych ma już być inaczej. Dlatego NASA przetestowała potężny silnik rakietowy o sile kilka razy większej niż ta uzyskiwana przy starcie promu kosmicznego. W trzy sekundy spala się niemal całe jego paliwo. Tak mocny silnik odpalony na krótką chwilę umożliwi wystrzelenie kapsuły z załogą statku na bezpieczną odległość. Po tej ewakuacji załoga będzie mogła bezpiecznie wylądować na Ziemi. h.k.