Te specjalne skarpetki są dziełem naukowców z Uniwersytetu w West England. Produkują prąd, ale tylko pod warunkiem, że ... ktoś na na nasiusia.

Skarpetki są wyposażone w sieć połączonych rurek,w których może się zmieścić ponad 600 ml ludzkiego moczu. Kiedy w takich skarpetkach ktoś zaczyna chodzić, zmusza ciecz, by przecisnęła się przez sieć mikrobiologicznych ogniw paliwowych zawierających specjalne bakterie, które żywią się składnikami zawartymi w moczu. W zamian za to bakterie wytwarzają prąd. 

Na razie nie są to znaczne ilości. Pierwsze eksperymenty wykazały, że skarpetki pozwoliły zasilić nadajnik radiowy.

I choć pomysł wydaje się bardzo ekscentryczny, wykorzystanie moczu do produkowania energii elektrycznej nie jest wcale nowym pomysłem. Tutaj jednak po raz pierwszy rolę silnika, który pompuje mocz przez ogniwa paliwowe pełni po prostu człowiek.

Zdaniem naukowców najbardziej efektywne byłoby produkowanie skarpetek od razu wypełnionych moczem. To ważna informacja dla wszystkich, którzy chcieliby spekulować, jak miałby odbywać się proces "napełniania" tych skarpetek.