Rosyjski statek kosmiczny Sojuz TMA-13 przycumował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Na jego pokładzie przyleciał Amerykanin Richard Garriott, szósty już kosmiczny turysta, który za niespełna dwa tygodnie na stacji zapłacił 30 milionów dolarów. W ten sposób stał się pierwszym amerykańskim astronautą w drugim pokoleniu, bo jego ojciec Owen zawodowo latał w kosmos w barwach NASA. Sojuzem przylecieli też dwaj nowi członkowie załogi stacji. Automatyczne dokowanie odbyło się bez żadnych problemów. Po rozhermetyzowaniu śluzy, obie załogi połączyły się. Garriott spotkał tam Siergieja Wołkowa, rosyjskiego kosmonautę, którego ojciec także wcześniej przecierał szlaki w kosmosie. Do takiego spotkania doszło na orbicie po raz pierwszy. Gariott oraz dwóch obecnych członków załogi stacji (Rosjanie Siergiej Wołkow i Jurij Kononienko) powrócą na Ziemię 24 października. h.k.