Amerykańska agencja DARPA  - ta sama, która obmyśla samodzielne roboty dla amerykańskiego wojska, pracuje od dłuższego czasu nad opracowaniem systemu sterowania owadami. Ostatnim dokonaniem jest sporej wielkości chrząszcz wyposażone w elektrody, dzięki którym operator przy pomocy joysticka może wpływać na obierany przez owada kurs w locie. Chrząszcz reaguje także na polecenie startu i zatrzymania. Implant steruje owadem tylko wtedy, gdy to konieczne. Kiedy owad wraca na wyznaczony kurs, stymulacja ustaje sama. Na razie owad nie dał się zaprzęgnąć do konkretnych zadań. A DARPA już planuje, że najbardziej oczywisty ładunek, to kamera, zaś zadania do wykonania - szpiegowskie. To zadanie jest wykonalne. Chrząszcz może unieść 30 procent tego, co sam waży. A to oznacza, że można mu włożyć na grzbiet 2,5 grama. Zła wiadomość jest taka, że sporą część ładowności zajmuje już transmiter i elektrody. Lot zdalnie sterowanego chrząszcza koniecznie trzeba obejrzeć na filmie. Link znajduje się niżej. h.k.