Wykrywanie tak zwanej „brudnej bomby” (materiał radioaktywny rozprzestrzeniany konwencjonalnym ładunkiem) będzie łatwiejsze dzięki wymianie informacji technologicznej między przemysłem kosmicznym, a przedsiębiorstwami. Brytyjska firma właśnie opracowała urządzenie, które wykorzystuje rozwiązania z detektora promieniowania gamma wykorzystanego w satelicie Integral Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Satelita ma za zadanie wykrywanie silnych błysków promieniowania w kosmosie. Chodzi o wytropienie błysków supernowych, błysków gamma i czarnych dziur. Na orbicie jest od 2002 roku. Urządzenie przenośne oparte na jego rozwiązaniach trafi wkrótce w ręce policjantów, służb granicznych i celnych. Producent wykorzystał fakt, że większość materiałów radioaktywnych emituje promieniowanie gamma. Promieniowanie to jest charakterystyczne dla poszczególnych rodzajów materiałów i jest jakby jego „odciskiem palca”. To ułatwia identyfikację. Przenośny detektor wyposażony jest w sensor taki, jak w satelicie oraz w system przetwarzania danych, który identyfikuje źródło promieniowania. Wykrywacz ma wspomóc zwłaszcza służby amerykańskie, dla których ochrona przed „brudną bombą” to priorytet. Powstanie urządzenia umożliwił program TTPO Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA Technology Transfer Programme Office - TTPO). h.k.