W stolicy Danii Kopenhadze rozpoczął się szczyt klimatyczny ONZ, na którym reprezentowane są 192 państwa, a który potrwa 11 dni i ma 15 tysięcy uczestników. Szczyt ma się zająć problemami emisji dwutlenku węgla. Jego celem jest wypracowanie porozumienia w sprawie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, a zwłaszcza dwutlenku węgla. Spodziewane jest podjęcie podczas tego spotkania planu 80-procentowego ograniczenia emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. Będzie to jednak bardzo trudne, bo dotychczas nie ma wśród polityków zgody jak finansować wdrażanie nowoczesnych, przyjaznych dla środowiska technologii w krajach ubogich, których na pewno nie stać na radykalne zmiany. Politycy i eksperci są na razie zgodni co do jednego: że trzeba zmiany wprowadzać we wszystkich krajach jednocześnie, bo inaczej wysiłki w celu ograniczenia emisji CO2 nie przyniosą efektów. W spotkaniu weźmie udział ponad stu przywódców, m. in. premier Polski Donald Tusk i prezydent USA Barack Obama. Prace szczytu otworzył przemawiając polski minister środowiska Maciej Nowicki, ze względu na to, że Polska była gospodarzem ubiegłorocznej konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych w Poznaniu. h.k.