Gdy chcą lepiej poznać jakieś zwierzę, muszą obserwować je w naturalnym środowisku – najlepiej z bliska. Jak to zrobić, żeby nie narazić zwierzęcia na stres? Na rozwiązanie wpadli ekolodzy obserwujący pingwiny. Ptakom tym przyczepia się nadajniki wysyłające sygnał do satelity. Powinny być jak najmniejsze, żeby nie utrudniały pingwinom życia.

Małe nadajniki wysyłają jednak słaby sygnał – i tu sprawdza się pomysł, który dwudziestu uczonych opisało w „Nature Methods”. Zbudowali oni niewielkie zdalnie sterowane pojazdy, które podprowadzono do pingwinów królewskich oraz cesarskich, by rejestrowały sygnały nadajników. Ażeby pingwiny nie poznały szpiegów, urządzenia przebrano – za małe pingwinki na kółkach.

CZYTAJ TEŻ