Terrafugia Transition to czterokołowy samochód, którego karoseria została ukształtowana na podobieństwo kabiny małego samolotu. Z boku auto ma rozkładane skrzydła, które zapewniają mu zdolność latania. Rewolucja polega na tym, że Terrafugia Transition dojeżda na lotnisko, ale nie zostaje na parkingu tylko kieruje się na pas startowy. Po drodze rozkłada swoje skrzydła, co trwa tylko 30 sekund i - gotowa do lotu - po prostu startuje. Terrafugia, firma z Massachusetts liczy na spore zainteresowanie. Pojazd ma trafić niedługo na rynek w cenie 194 tys. dolarów. Pierwsze próby już wykonano. Na przykład w trwającym 37 sekund locie, który odbył się 5 marca, nowy pojazd osiągnął pułap 100 metrów. Silnik napędza benzyna bezołowiowa. Tankuje się na zwykłej stacji benzynowej. Zasięg 450 mil przy prędkości 115 mil na godzinę. Niestety do jej pilotowania potrzebna jest licencja pilota sportowego. Legalny w powietrzu, ma być także legalny na ulicy. Jest nawet miejsce na tablice rejestracyjne. h.k.