Czy pamiętasz kiedy byłeś mały i czułeś strach, a dorośli mówili: "Nie bój się!"? Może to było w gabinecie lekarza przed zastrzykiem, a może wieczorem w pokoju, gdzie na ścianie tańczyły straszne cienie, a może w poczekalni u dentysty albo w kinie, w basenie, na plaży w słoneczny dzień albo na ulicy w środku zimy. To się zdarzyło na pewno wiele razy. Strach pojawiał się nie wiadomo skąd i połykał cię jak wielki pająk. A dorośli mówili wtedy: "Nie bój się! Nie ma się czego bać! Ach ty tchórzu, czego się boisz?"

A kiedy zanosiłeś się płaczem, bo strach był tak wielki, bo nie mogłeś go opanować, dorośli krzyczeli: "Uspokój się! Przestań płakać!".  A kiedy nie przestawałeś, bo strach wciąż trzymał cię w paszczy jak wielki zielony smok, dorośli tracili cierpliwość. Krzyczeli, że masz się uspokoić, że nie wolno tak hałasować, a jeśli nie posłuchałeś, wymierzali ci karę.

Ale jak mogłeś wyrzucić z siebie strach skoro on w tobie po prostu był i rósł coraz większy, im mniej zrozumienia dostawałeś z zewnątrz? Może dostałeś lanie za to, że za bardzo się boisz. Albo wyśmiano twój strach. Dorośli szydzili z tego, że jesteś taki przestraszony. Albo celowo podsuwali ci to, czego się tak boisz, żeby się z ciebie śmiać.

Różne rzeczy robią dorośli. Chcą dla swoich dzieci najlepiej, ale nikt ich nigdy nie nauczył, co to właściwie oznacza. I nikt ich nigdy nie uwolnił ze strachu, jaki w sobie noszą. Jak mogliby więc wiedzieć co zrobić, żeby dać dziecku poczucie bezpieczeństwa?

Pozory nie wystarczą. Nie chodzi o to, czy wszystko było w domu „normalnie” i czy dzieci były zadbane i nakarmione. Chodzi o to, co stało się wtedy, kiedy czułeś, że umierasz ze strachu, a dorośli nie umieli ci pomóc?

Czy wiesz co się stało ze strachem, które wtedy czułeś?

On został w tobie. Twoja podświadomość wariowała z niepokoju. Nie wiedziała co robić. Ty czujesz potworny strach, a twoi opiekunowie – Ci, Którzy Wiedzą Wszystko – rozkazują, żebyś się nie bał. I  nie jest to pojedynczy przypadek, tylko powtarzająca się zależność.

Twoja podświadomość nie wie jak się zachować. Czuje strach, a jednocześnie wie, że strach jest zabroniony. Zaczyna go więc chować. Upychać w najdalsze zakątki umysłu. Zakopuje pod innymi emocjami.