W Polsce podobnym przykładem jest ING Bank Śląski, który komunikację z pracownikami opiera na lekkości przekazu, w którym ważna jest zarówno treść, jak i humorystyczna forma, która (ta odwaga banku została doceniona m.in. na Grand Prix w prestiżowym konkursie Power of Content Marketing Awards). Dlaczego to tak ważne? Takie budowanie kultury organizacyjnej sprawia, że pracownicy, nawet ci, którzy z natury nie są "śmieszkami", są mniej zestresowani, wiedzą, że nie ma nic złego w humorze w miejscu pracy, a to doskonały sposób na rozładowanie napięcia w konfliktowych sytuacjach, które w pracowej rzeczywistości są częste.

Śmiech w trudnej sytuacji sprawia, że stajemy się bardziej otwarci, a co za tym idzie, że łatwiej nam przyjąć różne rozwiązania, nie tylko to, które wydaje się nam najkorzystniejsze. Humor przyspiesza też komunikację. Prof. Karen L. Vinton z Uniwersytetu Stanowego w Montanie prowadziła badania w kilkunastoosobowej firmie QRS Inc. sprzedającej piece. Jej obserwacje pokazały, że żarty były nie tylko formą rozładowywania konfliktów. Były także idealną metodą do uczenia kultury organizacyjnej nowych pracowników, bo w prostej skrótowej formie pokazywały firmowe priorytety, były znacznie skuteczniejsze niż szkolenia czy wyjazdy integracyjne.

3. Dobry żart, angażu wart

Poczucie humoru to czynnik, który powinien być brany przy rekrutacji pracowników. Obserwacje psychologów pokazują, że osoby z poczuciem humoru są bardziej kreatywne, a co za tym idzie bardziej otwarte na szukanie rozwiązań, a nie forsowanie cudzego zdania. W ankiecie przeprowadzonej przez Hodge-Cronin & Assiociates stwierdzono, że 98 proc. z 737 ankietowanych dyrektorów generalnych uważało, że lepszymi kandydatami do pracy są osoby z poczuciem humoru. Uwaga! Zanim zmartwicie się, że jesteście ponurakami, zapoznajcie się z badaniami dr. Roberta R. Provine'a, profesora neurobiologii i psychologii na University of Maryland. Spędził on wiele lat na słuchaniu śmiejących się ludzi. Po wysłuchaniu 1200 napadów śmiechu doszedł do wniosku, że zwykle śmiejemy się z rzeczy mało zabawnych. Drobnych odstępstw od codziennej rutyny. A to oznacza, że każdy może być zabawny.