Virgin Galactic jest coraz bliżej komercyjnych lotów w bliski kosmos. Jego dwukadłubowy samolot-matka o nazwie WhiteKnightTwo pomyślnie przeszedł dziewiczy lot. Pilot oblatywacz poderwał samolot do lotu, a potom swobodnie posadził go na pasie. Eksperyment trwał tylko godzinę, ale i tak był niezmiernie ważny. Start odbył się na lotnisku na pustynie Mojave w stanie Kalifornia (USA). Samolot napędzają dwa silniki Pratt and Whitney PW308A. Samolot osiągnął pułap 16 tysięcy stóp. Oznacza to, że już niedługo Virgin Galactic spróbuje lotu z obciążeniem. Będzie nim SpaceShipTwo. Rakietowy samolot, który po wyniesieniu na wysokość kilkunastu tysięcy metrów będzie odczepiany, a następnie poleci jeszcze wyżej - tam, gdzie płacący majątek pasażerowie będą mogli odczuć nieważkość. Suborbitalne wycieczki mają kosztować po 200 tysięcy dolarów za bilet. Prototyp - SpaceShipOne - ma już za sobą pomyślny lot suborbitalny. h.k.