W nocy z piątku na sobotę pełnia Księżyca była wyjątkowo pełna. Nasz naturalny satelita znalazł się bardzo blisko Ziemi, dzięki temu, że krąży po orbicie eliptycznej. Dlatego, gdy średnia odległość Księżyca od Ziemi to 385 tysięcy kilometrów, to teraz było to zaledwie 355 tysięcy - o 30 tysięcy mniej niż zwykle. Według specjalistów z Amerykańskiej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA tego dnia Księżyc wydawał się o 14 procent większy niż zwykle i aż o 30 procent jaśniejszy. Ostatni raz Księżyc przybliżył się tak bardzo do Ziemi piętnaście lat temu (w 1993 roku). Następny raz dopiero w 2016 roku. h.k.